Jestem w ciąży! A co na to prawo? - Kuncio.com
Jestem w ciąży i co dalej? Jakie mam przywileje i co powinnam wiedzieć jako ciężarna? Przede wszystkim powinnam znać swoje prawa.
jestem w ciąży
15914
single,single-post,postid-15914,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.9.2,vc_responsive
Jestem w ciąży a co na to prawo

29 wrz Jestem w ciąży! A co na to prawo?

Jestem w ciąży. A jakie mam prawa? Bez względu na to czy kobieta stara się o dziecko, czy informacja o nim spada na nią jak grom z jasnego nieba, pojawia się kwestia: i co dalej? Na co mogę liczyć? Co z urlopem macierzyńskim? Gdzie złożyć odpowiednie dokumenty i czy otrzymam całe dotychczasowe wynagrodzenie?

Wiele kobiet w momencie, gdy dowiaduje się, że są w ciąży, zaczyna zastanawiać się nad tym jakie ma przywileje jako ciężarna. Krok po kroku postaram się pokazać na co należy zwrócić uwagę. Sama to całkiem niedawno przechodziłam, więc wiem, że poszukiwanie pewnych informacji nie jest łatwe, tym bardziej, że Internet przepełniony jest również różnymi bzdurami, w które nie warto wierzyć.

Zacznij od umowy

Jeżeli chcesz dowiedzieć się co przysługuje Ci jako ciężarnej musisz mieć świadomość, że ważna jest umowa, którą podpisałaś z pracodawcą. Zasadniczo pracodawca nie może wypowiedzieć i rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży. Dotyczy to zarówno umów zawieranych na czas określony jak i nieokreślony. Również jeśli jesteś zatrudniona na okres próbny przekraczający jeden miesiąc i umowa ta uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, a także gdy zajdziesz w ciążę w okresie wypowiedzenia. Twoja umowa musi ulec przedłużeniu do dnia porodu.

Tak naprawdę są jedynie dwa wyjątki, w których przedłużenia umowy się nie stosuje. A mianowicie, gdy masz umowę o pracę na zastępstwo lub na okres próbny nieprzekraczający jednego miesiąca. W każdym innym przypadku umowa musi zostać przedłużona do dnia porodu.

Gdy już wiesz, że możesz spać spokojnie, musisz dowiedzieć się jakie masz przywileje.

Jakie przywileje ma pracująca ciężarna?

Zacznijmy od tego, czego pracodawca nie powinien od Ciebie wymagać.

Przede wszystkim „ciężarówka” nie może pracować w godzinach nadliczbowych oraz w nocy i bez jej zgody nie można delegować jej poza stałe miejsce pracy.

Ponadto kobiety w ciąży nie mogą pracować przy komputerze dłużej niż 4 godziny na dobę. Jeżeli w trakcie pracy musisz wybrać się do lekarza w związku z ciążą to masz do tego prawo.

Pracodawca powinien tak zorganizować pracę, aby nie doszło do naruszenia przepisów. Jak wiemy w praktyce różnie to bywa.

Jeżeli jednak nie możesz pracować w trakcie ciąży, pójście na L4 nie oznacza niższego wynagrodzenia. W trakcie ciąży przysługuje Ci 100% wynagrodzenia.

Urodziłam. Idę na urlop.

Dziewięciomiesięczny okres ciąży się zakończył, a Ty tulisz w ramionach swojego malucha. Maksymalny okres urlopu jaki możesz wykorzystać to łącznie rok. Oczywiście nie musisz wykorzystywać tego okresu w całości, możesz też podzielić się urlopem z ojcem dziecka.

Roczny urlop dla rodzica to tak naprawdę dwa urlopy. Aby otrzymać każdy z tych urlopów należy złożyć u pracodawcy odpowiednie wnioski.

W pierwszej kolejności składa się wniosek o urlop macierzyński, który trwa maksymalnie 20 tygodni, oczywiście zakładam, że urodziłaś jedno dziecko. :) Po tym okresie możesz złożyć wniosek o urlop rodzicielski w wymiarze 32 tygodni.

Z wynagrodzeniem nie jest już tak kolorowo. Jeśli od początku wiemy, że chcemy skorzystać ze wszystkich przysługujących nam urlopów, możemy zdecydować się od razu na opcję, w której 80% wynagrodzenia mamy wypłacane przez cały okres trwania urlopu. Mamy jednak wybór i możemy przez pierwsze sześć miesięcy otrzymywać 100%, a po tym okresie 60% wynagrodzenia.

Osobiście wybrałam pierwszą opcję, bo wydaje mi się lepsza w przypadku kobiet, które od początku wiedzą, że będą chciały wykorzystać cały przysługujący im urlop.

Nie bój się korzystać ze swoich praw i ciesz się czasem, który możesz spędzić ze swoim bobasem. :)

5 Comments
  • Weronika
    Posted at 11:43h, 06 października Odpowiedz

    Skorzystałam z wszystkich możliwych urlopów – nie żałuję, Z karierą zdążę, a czasu z dziećmi nie da się nadrobić

  • My Home Rules
    Posted at 12:16h, 06 października Odpowiedz

    Warto znać swoje prawa, szczególnie jak się jest w ciąży.

  • Marheri
    Posted at 12:23h, 06 października Odpowiedz

    Ja też zdecydowałam się na rok macierzyńskiego :) Ale niestety powoli się kończy… 😉

  • Emilia Lis Pisze
    Posted at 11:36h, 17 października Odpowiedz

    Oczywiście trzeba znać swoje prawa, ale nie ma mojej zgody na naginanie go, a mianowicie na to, by iść na zwolnienie od samego początku, gdy ciąża dobrze się rozwija,a matka dobrze czuje. Potem jest macierzyński, wychowawczy i kolejne dziecko i znów L4, macierzyńśki, wychowawczy i kolejne dziecko. Nie przesadzam , sama znam takie przypadki. Przedsiębiorca ma związane ręce. Niestety nie widzę równowagi w przepisach w Polsce pomiędzy przywilejami matek a przedsiębiorców i mówię to jako matka i przedsiębiorca właśnie.

  • Mamaja
    Posted at 08:31h, 25 października Odpowiedz

    Będąc w obu ciazach nie pracowałam więc nie orientuje się w macierzyńskim ale z twoim wpisem byłabym mądrzejsza

Post A Comment