Mamo! Co-working to ciekawa alternatywa - Kuncio.com
487
single,single-post,postid-487,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.9.2,vc_responsive
co-working rodzicielski

29 lut Mamo! Co-working to ciekawa alternatywa

Co-working to stosunkowo nowe zjawisko na rynku polskim, znane głównie w większych miastach.

O co w nim chodzi? Po co powstało? Dlaczego może być ciekawą alternatywą?

Co-working, najprościej rzecz ujmując, to po prostu wspólne pracowanie, różnych osób, w jednym pomieszczeniu. Zjawisko zaczęło rosnąć w siłę, gdyż coraz więcej osób pracuje na umowach zlecenie, jako e-workerzy, czy jako freelancerzy,. Mimo iż mogliby, nie chcą wszystkich zadań wykonywać z domu, z różnych względów. Czasami chodzi o to, aby wyjść do ludzi, a czasami o skupienie, którego domowe zacisze nie daje.

W ten sposób co-working stał się również alternatywą dla biura, przede wszystkim znacznie droższego niż wynajmowane miejsce pracy, a także rozwiązaniem dla powracających do zawodowej aktywności mam. Mniej więcej we wszystkich miastach schemat jest podobny. Miesiąc wynajmowanego miejsca do pracy kosztuje ok. 500zł, niektóre firmy dają różne opcje abonamentowe w zależności od naszych miesięcznych potrzeb, jak np. warszawskie biurco.pl, gdzie co-working zaczyna się już od 100zł miesięcznie.

W moim kochanym Trójmieście usługi co-workingowe oferuje między innymi Businesslink, udostępniając miejsca pracy w biurowcu Oliva Gate. W tym przypadku mamy jedną cenę – 500zł miesięcznie, jednak żeby dowiedzieć się co się jeszcze do niej wlicza najlepiej skontaktować z nimi bezpośrednio. Niestety na stronie nie ma takich informacji.

Co-working narodził się tak naprawdę z potrzeby rynku. To może być idealne rozwiązanie dla mam, które chcą wrócić do aktywności zawodowej i zacząć pracować na własny rachunek. Takie miejsca mogą tchnąć nową energię i stać się motorem napędzającym nasze działania. No dobrze, ale pewnie u wielu z Was pojawia się pytanie – A co w takim razie z dziećmi? Oczywiście mogą chodzić do żłobka czy przedszkola w pełnym wymiarze, ale jeśli Wasza praca nie będzie wymagała 8-godzinnego siedzenia przy biurku i nie chcecie na cały dzień zostawiać Waszych pociech, nie musicie tego robić.

Z co-workingu wyodrębniło się zjawisko co-workingu rodzicielskiego, dedykowanego chcącym wrócić do pracy rodzicom, głównie matkom, ale nie tylko. Tak naprawdę chodzi w tym o to samo. Jedyna różnica polega na tym, że oprócz biurka jest również opieka nad dzieckiem, a czasami również warsztaty rozwojowe, doradztwo i coaching. Taką ofertę ma warszawska Pracownia dla Małych i Dużych i stworzone przez nią miejsce „Jak w Ulu”, gdzie łączy się co-working rodzicielski ze żłobkiem. We Wrocławiu takie miejsce możemy znaleźć w samym Śródmieściu, koniecznie zajrzyjcie na stronę www.co-mamy.pl – znajdziecie tam wszystkie potrzebne informacje.

Szukając informacji o co-workingu stwierdziłam, że naprawdę jest to ekstra sprawa i myślę, że gdybym nie pracowała na etacie to rozważałabym takie rozwiązanie, szczególnie to z opcją żłobkową. :) Niestety w Trójmieście nie znalazłam takiego miejsca, ale może jest to pomysł na biznes, aby taką przestrzeń stworzyć.

4 Comments
  • Alicja
    Posted at 10:47h, 29 lutego Odpowiedz

    Bardzo podoba mi się ten pomysł! Mam nadzieję, że takiego typu możliwości będą kiedyś też w małych miastach (typu Pszczyna) i będę mogła z nich skorzystać, gdy założę rodzinę i zacznę pracować :)

    • magda
      Posted at 12:47h, 29 lutego Odpowiedz

      Może jest to pomysł na biznes i to właśnie Ty zapoczątkujesz ten trend w swoim mieście. :)

  • Jotka89
    Posted at 19:10h, 01 marca Odpowiedz

    Super post. :-) Bardzo podoba mi się ta forma i gdy wreszcie założę własną firmę, na pewno z niej będę korzystać. Na szczęście w Rzeszowie też jest taka możliwość. :-) Pozdrawiam!

    • magda
      Posted at 19:19h, 01 marca Odpowiedz

      Również pozdrawiam i zapraszam do zaglądania na blog i śledzenia mnie na FB. 😉

Post A Comment