Ojciec nieznany - Kuncio.com
313
single,single-post,postid-313,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.9.2,vc_responsive
dad-758765_1280

18 cze Ojciec nieznany

Wzorcowy model rodziny zakłada, że na pełną rodzinę składa się matka i ojciec – tak jest powszechnie przyjęte.

Dane Urzędu Statystycznego mówią o tym, że w Polsce, co roku, około 400 tysięcy mężczyzn zostaje ojcami.

Gdy przychodzi na świat dziecko, nikt nie zastanawia się czy kobieta, która je urodziła ma prawa do tego dziecka, czy też nie. Automatycznie staje się matką, jest to naturalna kolej rzeczy. Z ojcami sprawa wygląda trochę inaczej. Jeżeli matka poda w rubryce ojciec nieznany – tak naprawdę pozbawia go praw do wychowywania i widywania dziecka. Biologicznie jest on ojcem, ale aby to udowodnić musi przejść szereg procedur, ciągnących się często miesiącami.

W takim razie, co w sytuacji, gdy rodzice nie są małżeństwem, a kobieta zrzeka się praw bądź po prostu znika bez słowa, pozostawiając niemowlę w szpitalu?

Sprawa się trochę komplikuje. To jedno stwierdzenie zamieszczone w rubryce pozbawia prawdziwego ojca praw do dziecka. Staje się on osobą obcą, mimo że nią nie jest i nie chce nią być. Dziecko trafia do pogotowia opiekuńczego. Póki ojciec nie udowodni, że nim jest, nie może odwiedzać swojego dziecka, nie może uczestniczyć w jego rozwoju, nie może nawet dowiedzieć się czy jego dziecko żyje i jest zdrowe. Według prawa jest osobą obcą, więc żadne informacje o dziecku mu się nie należą! Po prostu paranoja chorego państwa.

Dodatkowo, zanim zostanie zakończona sprawa o ustalenie ojcostwa i zrobienie badań genetycznych może minąć kilka miesięcy, co w rozwoju dziecka jest wiecznością.

Mogłoby się wydawać, że ustalenie ojcostwa – i tym samem nadanie praw – rozwiązuje wszelkie problemy. Jak się okazuje nic bardziej mylnego. Uznanie praw ojcowskich nie jest jednoznaczne ze zwolnieniem dziecka z pieczy zastępczej. Aby dziecko mogło być z ojcem, sąd musi zmienić swoje poprzednie postanowienie o umieszczeniu dziecka w pogotowiu opiekuńczym. Jak to usłyszałam pomyślałam, że żyję w Matrixie, a na usta cisnęło mi się „o co kaman”? Prawo prawem, ale absurdy, które dzieją się na moich oczach są po prostu poza moją wyobraźnią. Tak właściwie, to ja nawet nie posiadam takiej wyobraźni jak polski wymiar sprawiedliwości – oni są mistrzami w kreowaniu absurdów.

Jestem naprawdę wkurzona. Na ludzi, na ich krótkowzroczność i nieumiejętność wyjścia ze schematu. Prawo jest ważne, ale oprócz paragrafów powinno bardziej pochylać się nad indywidualnym charakterem prowadzonych spraw. Czynnik ludzki i inteligencja emocjonalna to cechy, które powinny być obecne w sądownictwie.

Ale nie tylko sądy powinny patrzeć dalej, ale i rodzice. Gdyby matki nie utrudniały ojcom życia, nie trzeba by rozstrzygać takich spraw.

Bo aby rozwiązywać problem, najpierw musi on zaistnieć.

Jeżeli Twój partner chce być ojcem, a nie jest mordercą, alkoholikiem czy innym dewiantem, to dlaczego mu to utrudniasz? Podobno matki kochają swoje dzieci. Myślę jednak, że czasami kochają bardziej siebie lub kieruje nimi złość bądź głupota, które sprawiają, że podejmują takie a nie inne decyzje.

Jeżeli kochasz swoje dziecko nie zabieraj mu możliwości, daj mu szansę na wypowiedzenie słów TATA, na miłość ojcowską.

Jeżeli sama nie chcesz zająć się swoim dzieckiem zrzeknij się swoich praw, ale jednocześnie przez podanie w rubryce ojciec nieznany, nie pozbawiaj drugiego z rodziców możliwości bycia pełnoetatowym i pełnoprawnym tatą.

 


 

Wpis powstał w oparciu o materiały zebrane przez Centrum Praw Ojca i Dziecka.

No Comments

Post A Comment