Słoneczna witamina - Kuncio.com
150
single,single-post,postid-150,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.9.2,vc_responsive
woman-591576_1280

18 mar Słoneczna witamina

Dzisiaj była po prostu piękna pogoda, przynajmniej na Pomorzu. W końcu zza chmur wyjrzało słoneczko, oby było go już jak najwięcej. Wraz z piękną pogodą, Ci którzy mieli okazję, mogli wystawić się na działanie słońca i dobroczynnej witaminy D.

Witamina D, niby wszyscy wiedzą, że jest ważna – większość z nas kojarzy ją z przeciwdziałaniem krzywicy u dzieci. Jednak o ile pamiętamy o niej w przypadku niemowląt, później schodzi na dalszy plan. Jest to duży błąd, ponieważ niestety nie żyjemy w klimacie, który dostarcza odpowiednie ilości tej witaminy.

Podawanie witaminy D nie powinno być ważne tylko w wieku dziecięcym, ale i później. Bez względu na to czy niemowlę jest karmione piersią czy mlekiem modyfikowanym powinno dodatkowo otrzymywać witaminę D. Szczególnie jest to ważne w przypadku karmienia naturalnego, gdyż witamina D nie występuje w wystarczających ilościach w mleku matki.

W dzieciństwie i w młodości pomaga w osiągnięciu optymalnej masy kości, a także jest konieczna do utrzymania procesu mineralizacji kości. Dłuższy niedobór tej słonecznej witaminy u dzieci prowadzi właśnie do krzywicy.

Badania z ostatnich lat pokazują wiele zalet witaminy D. Do jednej z nich można niewątpliwie zaliczyć obniżenie umieralności w przypadku chorób przewlekłych, takich jak: nowotwory, cukrzyca, stwardnienie rozsiane, złamania kości czy choroby sercowo-naczyniowe. Zalecane dzienne dawki przyjmowania witaminy D maleją z wiekiem. Komitet Naukowy Komisji Europejskiej opracował dokument, określający bezpieczny poziom witaminy D i jej bezpieczeństwo przy długotrwałym stosowaniu. Dla dzieci w wieku 0-2 lata przyjęto 25µg(1000mj) jako dawkę bezpieczną.[1]

Do Europy zbliża się wiosna, potem lato, więc warto pomyśleć o codziennej aktywności na świeżym powietrzu. Słoneczne kąpiele wykonywane z umiarem są jak najbardziej wskazane. :)


[1] Elżbieta L. Anuszewska, Nowe spojrzenie na witaminę D, „Gazeta Farmaceutyczna”, luty 2011.

No Comments

Post A Comment