Wózki wielofunkcyjne. 2w1, 3w1 a może wcale? - Kuncio.com
16190
single,single-post,postid-16190,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.9.2,vc_responsive
wózek wielofunkcyjny

08 lut Wózki wielofunkcyjne. 2w1, 3w1 a może wcale?

Gdy na świat przychodzi maleństwo, wiele się zmienia. W sumie świat staje na głowie, ale w mojej ocenie to taka pozytywna zmiana. :) Zmiana, do której na pewno trzeba się przyzwyczaić. To także czas, w którym zaczynamy interesować się produktami dla dzieci i zdajemy sobie sprawę, że jest ich na tyle dużo, że nie wiemy co wybrać.

Jednym z ważniejszych i chyba najdroższych produktów w wyprawce jest wózek. I wtedy właśnie pojawia się pytanie…

 Jaki wózek wybrać?

Przede wszystkim na początku musimy sami określić na czym nam zależy. W związku z tym warto udzielić sobie odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Jakiej wielkości wózka potrzebujemy? Ma to znaczenie głównie pod kątem podróży i pojemności naszego bagażnika. Dla mnie gabaryty wózka były istotnym wyznacznikiem zakupu.
  2. Czy ważna jest jego waga? I tak i nie. Bo jeżeli mieszkamy na parterze, w budynku z windą lub w domu, to waga wózka nie jest tak istotna. Problem pojawia się, gdy windy nie ma, a nasze mieszkanie mieści się na trzecim piętrze. Tak jest w moim przypadku. W takim przypadku waga ma znaczenie, ale tylko wtedy jeśli wózek chcemy wnosić.
  3. Gdzie będziemy wózkiem jeździć? Tutaj mam na myśli nawierzchnię. Trzeba obiektywnie ocenić własną okolicę, ponieważ to od tego powinien zależeć wybór odpowiednich opon, a tym samym wózka. Do wyboru mamy koła piankowa, gumowe, ostatnio widziałam też żelowe.
  4. Co z zakupami? Kosz pod wózkiem to ważna rzecz, szczególnie gdy w większości robisz zakupy podczas spaceru. Warto zastanowić się jaka wielkość spełni Twoje oczekiwania.

Jeżeli odpowiemy sobie na te cztery pytania to mamy już połowę sukcesu, bo wiemy na czym nam zależy, więc drogą eliminacji możemy zacząć wybór wózka.

Jednak co z opcją 2w1 lub 3w1, bo to dwie najczęściej pojawiające się opcje, z których chcą korzystać przyszli rodzice. Zasadniczo jestem zwolenniczką opcji 2w1, czyli gondola i spacerówka. Opcja 3w1 powiększona jest o fotelik samochodowy. Wybór 3w1 nie przekonuje mnie tylko z jednego powodu, a mianowicie chodzi o fotelik. Jeśli fotelik sprzedawany w zestawie jest fotelikiem po testach ADAC z odpowiednimi atestami to ok., jednak jeśli jest to fotelik stworzony typowo do danego modelu wózka to już tak super nie jest. W związku z tym chyba lepiej wybrać najpierw wózek, a potem dokupić do niego bezpieczny fotelik.

Pamiętajmy! Najważniejsze jest bezpieczeństwo dziecka, dlatego wybierajmy renomowane foteliki, które są fotelikami odpowiednimi do samochodu nie tylko z nazwy. O fotelikach tyłem do kierunku jazdy pisałam tutaj.

Jeżeli będziemy wybierać najpierw wózek, a dopiero potem chcemy dokupić do niego fotelik pamiętajmy, aby zapytać się o adaptery, dzięki którym zamontujemy fotelik na stelażu wózka. Nie jest to niezbędna opcja, ale przydatna, chociażby podczas wybrania się na sklepowe zakupy.

A co w przypadku, gdybyśmy nie chcieli w ogóle wózka?

Są osoby, które rozważają taką opcję. Może niektórych to dziwić, ale alternatywą dla wózka może być nosidło. Sama nie zrezygnowałabym z czterech kółek, ale nosidło posiadam jako opcję dodatkową i naprawdę przydatną. Nosidło uratowało nas nie tylko podczas wakacji, ale dzięki niemu jeszcze z moja pierworodną mogłam uczestniczyć w zajęciach nordic walking. :)

Oprócz powyższych czterech pytań na pewno powinno pojawić się jeszcze kilka bardziej szczegółowych. Te bardziej doprecyzowane poruszę w kolejnym wpisie, gdy pokażę wózek, który sama wybrałam i który po półrocznym użytkowaniu uważam za dobry wybór. :)

A Ty jaki wózek wybrałaś? :)

2 Comments
  • Magda
    Posted at 09:25h, 09 marca Odpowiedz

    Przy córce popełniłam błąd – zasugerowałam się opinią mega zadowolonej z wózka szwagierki. Kupiliśmy wielkiego x-Landera, opcję 3w1. Po miesiącu już go przeklinałam 😉 Wózek był dobry, ale nie odpowiadał naszym potrzebom. Zajmował za dużo miejsca w bagażniku, na klatce schodowej, nie mógł przejechać przez bramki bezpieczeństwa przy kasach w najbliższym supermarkecie :/ Dlatego to prawda, że trzeba odpowiedzieć sobie na te pytania i dopiero szukać :)
    Przy synku już wiedziałam czego chcę, gdzie najczęściej będziemy spacerować. Na początek postawiłam też na 3w1 z dużymi kołami (mieszkamy teraz pod miastem, przy lesie), ale od początku już wiedziałam, że będziemy też potrzebować małej i lekkiej spacerówki do zabierania, gdy jedziemy do miasta. Postawiliśmy na Chicco Ohlala i jesteśmy bardzo zadowoleni. Lekki, zwrotny, zajmuje minimalną ilość miejsca w bagażniku. A przy tym małemu jest w nim wygodnie. Ma też bardzo ładne kolory :)

    • magda
      Posted at 14:26h, 22 marca Odpowiedz

      Najważniejsze jest dopasowanie wózka do siebie i otoczenia, w którym najwięcej się przebywa. My również mamy lżejszą spacerówkę, którą zabieraliśmy przy córce w podróże, na zakupy czy do samolotu. Przy synku pewnie będzie podobnie. :)

Post A Comment