Życzenia noworoczne, czyli ważny jest progres - Kuncio.com
441
single,single-post,postid-441,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.9.2,vc_responsive
spring-391225_1280

01 sty Życzenia noworoczne, czyli ważny jest progres

Zawsze trzeba iść do przodu, bo nie ma nic gorszego niż po wielu trudach powracanie do punktu wyjścia.

Nowy Rok już  się zaczął, a wraz z nim przyszedł czas na postanowienia.

W sumie od jakiegoś czasu nie mam żadnych postanowień, ale nie wynika to z faktu, że nie chcę, ale po prostu staram sobie stawiać wyzwania przez cały rok, a nie tylko z początkiem nowego. :)

Od 2012 roku zauważyłam też pewną zależność – możliwe, że występowała też wcześniej, ale dopiero właśnie ten rok stał się przełomowy i zdałam sobie z tego sprawę. Mianowicie chodzi o progres, a tak właściwie o  life progres. :)

Od 2012 roku każdy rok jest inny i nie chodzi o to, że w ogóle nie ma dwóch tych samych sekund, ale o to że posuwam się cały czas do przodu. Natura ludzka nie lubi monotonni – bynajmniej moja jej nie akceptuje i nieustannie z nią walczy. Od tego czasu początek każdego roku  przynosi zmiany i to pozytywne. Od tego momentu moje życie to ciągłe zmiany i ruch, bo najgorsze co może być to stanie w miejscu.

W 2012 roku byłam już absolwentką, poszukującą pracy, która pojawiła się właśnie z początkiem roku. Wtedy zaczęłam staż na stanowisku z jakim wiązałam swoją przyszłość. Nie mogę powiedzieć, że był to tylko łut szczęścia, ale w większości moja ciężka praca, determinacja – która towarzyszy mi chyba od urodzenia i jest częścią mnie – oraz poświęcenie na studiach, gdy chodziłam na bezpłatne staże i praktyki, które w przyszłości miały zaowocować.

No i tak się stało.

Udało mi się dostać na staż z Unii Europejskiej. To był pierwszy krok, który przyczynił się do tego, że teraz jestem w tym miejscu, w którym jestem. :)

Po stażu otrzymałam pracę na etacie w innej firmie, z którą jestem związana do teraz.

Rok 2013 był przełomem mieszkaniowym. Na początku stycznia podpisaliśmy umowę na kredyt hipoteczny i w końcu mogliśmy zamieszkać we własnym „M” – tzn. własne będzie pewnie za jakieś 27 lat, gdy spłacimy całe zobowiązanie. Ni mniej, ni więcej ja uważam, że jest nasze. Biorąc pod uwagę, że tyle samo pieniędzy wkładaliśmy co miesiąc w wynajem peerelowskich kawalerek, to przeskok na własne 3-pokojowe mieszkanie na pewno można uznać za pozytywny.

Potem przyszedł rok 2014, a z nim jedna z największych zmian, wymagająca przeorganizowania całego naszego życia. Na świecie pojawiła się Pola. Nasze małe cudeńko. :) Chyba w tym temacie nie muszę nic więcej dodawać.

W 2015 wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim i założyłam ten blog. Jeszcze bardziej zdałam sobie sprawę z tego, czego oczekuję od życia. Oczy otworzyła mi też córka. Utwierdziła mnie w moich działaniach, czasami popchnęła do przodu.

No i rok 2016. Na razie jeszcze niezapisana karta, którą trzeba wypełnić treścią. Z nadzieją i dreszczykiem emocji oczekuję na ten rok. Bo patrząc na lata ubiegłe czekam na kolejny życiowy progres. Zobaczymy czy powtarzający się dotychczas wzór pojawi się i tym razem. :)

W życiu ważne jest, aby iść do przodu. Jeżeli chcemy się cofać, to tylko o jeden krok, który w rezultacie pozwoli nam na pójście o dwa kroki naprzód. Stagnacja prędzej czy później nie prowadzi do niczego dobrego.

Ja należę do osób aktywnych. Lubię działać i nie czekam na ślepy traf. Każdemu również tego życzę. O ile powtarzalność i przewidywalność pewnych sytuacji jest dobra, o tyle monotonia zabija. Każdy z nas potrzebuje zmian – mniejszych bądź większych.

Dlatego w tym momencie chcę życzyć Wam aktywnej postawy i wiary we własne siły. Jesteśmy kowalami własnego losu i oprócz szczęścia potrzebna jest też determinacja. Niech każdy z Was sprawi, aby ten rok był początkiem nowego lepszego życia. A każdy dzień wyznacza Wam nowe cele. Nie narzekajcie, ale działajcie, bo naprawdę wiele zależy od Was. A tak poza tym szczęśliwego Nowego Roku. :)

No Comments

Post A Comment